Ani na quady. Ani dzielić działu księgowości na dwie drużyny i kazać im budować tratwę na czas. Chociaż jeśli naprawdę marzycie o tratwie – pogadamy.
Bo dobra impreza firmowa nie zaczyna się od listy gotowych pomysłów. Zaczyna się od pytania: po co właściwie chcecie zebrać tych ludzi razem?
– Poznali się poza Teamsami?
– Złapali trochę luzu po ciężkim kwartale?
– Zbudowali współpracę w nowym zespole?
– Popracowali nad strategią?
– A może właśnie przez chwilę niczego nie musieli?
Od tego zaczynamy.
